JK Spikes

Pamiętacie Piotra Marka, malarza, rzeźbiarza, performera, muzyka i jego zespół DÜPĄ, który wiecznie żyje i króluje w podziemiu? To wczesne lata 90.

Na koncerty bez „pieszczochy” właściwie nie było wstępu, nie wypadało! Więc zaczęły powstawać z tego, co wtedy można było zdobyć. Z żelastwa i jabłoneksu wygrzebanych na tandecie i w sklepach na Kazimierzu, ze znoszonej do granic ukochanej ramoneski, starej torebki po cioci, modnej kiedyś spódniczki, za wąskich spodni wielbiciela Jima Morrisona, itd.

I ciągle powstają podobnie, mam nadzieję, z odrobiną zaklętej w nich historii…