Talizman z dna morza 

Perły i perłowe historie.

Perły zawsze są odpowiednie
Grace Kelly

Nazywane diamentami głębin, kamieniami Nowego Początku, jedne z najbardziej niezwykłych skarbów matki natury. Są wytworem małż morskich, najpiękniejsze z nich powstają w Zatoce Perskiej oraz u wybrzeży Sri Lanki.

Czyste piękno rozpuszczone w kwaśnym winie

Szum morza, spalone słońcem piaszczyste skały Cypru, okalające małą plażę. To tam wyłoniła się z piany Afrodyta, bogini miłości. Gdy wychodziła na brzeg, drobinki wody wokół niej zastygły, formując pierwsze perły - tak według Greków przedstawia się historia ich powstania. Według hinduskich wierzeń, Kryszna chcąc podarować swojej córce niezwykły prezent z okazji ślubu, zanurzył się w morzu i wyłowił dla niej perły. W kulturze chrześcijańskiej są określane mianem łez aniołów.

Na przestrzeni dziejów uwielbiały je silne i wpływowe kobiety polityki i biznesu. Do najbardziej znanych wielbicielek pereł należą Żelazna Dama, Margaret Thatcher, Jackie Kennedy, Kleopatra. Według legendy królowa Egiptu założyła się z Markiem Antoniuszem o to, że jest w stanie zorganizować śniadanie o wartości 10 milionów sestercji. O poranku zdjęła z ucha perłę, rozpuściła ją w kwaśnym winie, a potem wypiła. Kleopatra chciała w ten sposób zademonstrować swoje uczucia do rzymskiego generała, a jednocześnie pogardę wobec bogactwa.

Zakochani poszukiwacze pereł

Niezależnie od tego ile prawdy jest w historii o zakładzie Kleopatry i Marka Antoniusza (a wielu ludzi próbowało powtórzyć eksperyment królowej), perły od czasów starożytnych są symbolem bogactwa i luksusu. Wysadzano nimi królewskie korony, lubowała się w nich Maria Antonina, Królowa Wiktoria, a także Barbara Radziwiłłówna. Zakochany Zygmunt II August, zlecał swoim pracownikom wyszukiwanie najbardziej niezwykłych pereł na całym świecie. Większość z nich sprowadzana była jednak z Holandii, która w świadomości pokoleń zaistniała jako perłowa stolica. 

To wszystko za sprawą kultowego obrazu Johannesa Vermeera. Wrażliwość malarza uchwyciła piękno tajemniczej i skromnej dziewczyny, na której uchu widnieje błyszcząca perła. Założenie na siebie niezwykłej ozdoby wiąże się z wachlarzem emocji i szeregiem znaczeń. Z zamiłowania do biżuterii z pereł znana była Coco Chanel, która mawiała, że kobieta potrzebuje dużej ilości pereł. Sama zakładała je do prawie każdej ze swoich kultowych stylizacji, a tym samym przyczyniła się do popularyzacji perłowej biżuterii na co dzień.

Elizabeth Taylor (w filmie Środa popielcowa, 1973), fot./Paramount/Getty Images

Wędrówki jednej perły

Latem 1969 rozgorączkowana Elizabeth Taylor przeszukiwała w panice swój luksusowy apartament w Las Vegas. Nie mogła znaleźć najbardziej drogocennego z prezentów od męża, Richarda Burtona. Kupiony z okazji walentynek za 37 tysięcy dolarów, odnalazł się potem w pysku jednego z psów aktorki. Mowa o La Peregrinie, najsłynniejszej perle na świecie, której nazwa znaczy po hiszpańsku wędrowiec, pielgrzym. Na swoich obrazach uwiecznili ją Diego Velázquez oraz Peter Paul Rubens. Piękna i dostojna perła w kształcie kropli, fascynuje kolejne pokolenia od połowy XVI wieku, kiedy została znaleziona w Zatoce Panamskiej. Natychmiast po jej odkryciu odesłano ją do Filipa II Habsburga. Pozostała w Hiszpanii, aż do 1808 roku, kiedy tron przejął brat Napoleona Bonaparte - przekazał on drogocenną perłę swojej przyrodniej siostrze i tak zaczęła się wielka wędrówka La Peregriny. 

Kiedy Napoleon III stanął przed koniecznością podreperowania swoich finansów, sprzedał perłę do Anglii. Rodzina księcia Abercorn, Jamesa Hamiltona, weszła w posiadanie niezwykłego klejnotu, a niedługo później w ich domu wybuchła panika - jego żona, nie mogła go znaleźć. Z czasem wszyscy przyzwyczaili się do tego, że La Peregrina gubi się, a potem pojawia w nieoczekiwanych miejscach. Było tak aż do 1969 roku, kiedy zakupił ją zakochany mąż Elizabeth Taylor. Po szczęśliwym uratowaniu perły z pyska pekińczyka, aktorka nie rozstawała się ze swoją najcenniejszą błyskotką. Piękno ich obu zostało uchwycone w wielu kultowych filmach.

Niełatwo je znaleźć

Perły zostały odkryte przez rybaków przeczesujących wybrzeża w poszukiwaniu pożywienia. Zachwyceni doskonałym smakiem ostryg, jeszcze bardziej zachwycili się drobiazgiem błyszczącym w ich wnętrzu. Ale tylko jedna na dziesięć tysięcy ostryg wyprodukuje perłę, która będzie miała znaczącą wartość. W tej perspektywie doskonałość La Peregriny to cud natury. Po śmierci Elizabeth Taylor została zakupiona na aukcji przez anonimowego kupca. To tylko jedna z niezwykłych pereł w historii. Historycy i jubilerzy na całym świecie zgadzają się, że klejnoty te są fenomenem nieporównywalnym do żadnego innego na przestrzeni dziejów. Być może to właśnie długi okres oczekiwania na perłę idealną sprawia, że od tysięcy lat stale rozbudzają one wyobraźnię. Najwcześniejsze dowody na poszukiwanie pereł pochodzą sprzed 5000 lat p.n.e. Fascynacja tymi klejnotami doprowadziła do powstania jednej z najstarszych sieci handlowych. Łączyły one miasta z wybrzeżem Indii, Sri Lanki, Zatoki Perskiej i Morza Czerwonego. Od czasów starożytnych perły postrzegano jako amulet szczęścia, symbol miłości, odnowy, piękna, które niełatwo znaleźć.

Marta Gocka

Projekt i realizacja:
0